Drukuj
Firma Diant-Pol

DIANT-POL Polska Ogrodnictwo Produkcyjne to renomowany producent roślin, którego działalność rozpoczęła się w 2000 r. Gospodarstwo prowadzone przez Annę i Dariusza Kwietniów położone jest przy trasie E 7 w Prandocinie Wysiołku. Przedsiębiorstwo od samego początku nastawione jest na produkcję roślin rabatowych, balkonowych, wrzosów, bylin i chryzantem.

 

— Jakie były początki firmy?

Początki działalności były trudne, w 2000 r. zaczynaliśmy z żoną od hodowli bratka jesiennego w jednym tunelu, ze sprzedażą 20 tys. sztuk rocznie. Pracowaliśmy sami, później zatrudniając jednego pracownika. Sukcesywnie dzięki ciężkiej pracy, wielu wyrzeczeniom udało się nam rozwinąć firmę, która wciąż się rozrasta.

— Co pozwoliło się Państwu przebić na rynku, konkurencja jest przecież silna w tej branży?

Mamy bogatą ofertę głównie rośliny rabatowe, balkonowe, wrzosy, byliny, chryzantemy. Oferujemy szybko dostępne rośliny nietypowe, oryginalne, rzadkie, np. firletka, szarłat, irezyna, którymi ukwiecamy głównie parki, np. park Szopena w Żelazowej Woli czy pałac Branickich w Białymstoku. Można u nas zamówić kwiatowe wieże z montażem, stanowiące kompleksową usługę. Zdobią one np. główne ulice Wadowic. Nasze kwiaty upiększają wiele polskich miast, m.in. Wrocław, Tarnów, Gliwice, Nowy Sącz, gdzie działamy od 6 lat. Eksportujemy rośliny do Czech, Słowacji i Litwy. Co ważne, sadzonki sprowadzamy od najlepszych firm w branży — prestiżowych producentów działających w Holandii, Niemczech, a nawet Kenii.

— Dlaczego taka lokalizacja firmy?

Zależało nam na tym, by lokalizacja była blisko głównych dróg – blisko trasy E7 i innych głównych szlaków komunikacyjnych. Teren musiał być płaski, bowiem tylko na takim można ustawić tunele i szklarnie.

— Czy wprowadzają Państwo innowacje do swojej firmy?

Produkcja prowadzona jest w nowoczesnych w pełni zautomatyzowanych obiektach z samoregulacją temperatury i z automatycznymi listwami do zraszania i nawożenia. Posiadamy także bloki foliowe z termo-kurtyną w których utrzymywane są niższe temperatury, w planach jest ich rozbudowa i przekształcenie w nowoczesny obiekt. Jedną z nowszych inwestycji jest doniczkarka z podajnikiem o wydajności napełniania 2600 doniczek na godzinę, była ona niezbędna przy zwiększającej się ilości zamówień.

— Czy korzystają Państwo ze środków unijnych?

Skorzystaliśmy z Programu PROW „Modernizacja Gospodarstw Rolnych”, uzyskaliśmy środki w wysokości 600 tys. złotych. Przeznaczyliśmy je szeroko pojęte unowocześnienie przedsiębiorstwa, m.in. na zasilanie w energię oraz na budowę chodników wokół obiektów.

— Firma jest doceniana na rynku…

Tak, zdobyliśmy wiele nagród i wyróżnień, m.in. prestiżową statuetkę za zajęcie pierwszego miejsca w kategorii rolnictwo w Ogólnopolskim Plebiscycie Gospodarczym Wiktoria 2014, także w tym roku jesteśmy do niej nominowani. Ostatnio otrzymaliśmy także certyfikat CIRF Euro Firma Fair Play 2015. Nie spoczywamy na laurach, wciąż się rozwijamy i podnosimy naszą konkurencyjność.

— Co chciałby Pan poradzić młodym ludziom pragnącym założyć własną działalność?

Trzeba pamiętać o tym, że na przestrzeni pierwszych kilku lat pracy trzeba poświęcać niemal cały swój czas. Najpierw trzeba mieć pomysł, dużo samozaparcia i cierpliwości, a także działać na podstawie zaplanowanej strategii.

 

 

 

Odsłony: 4426